STOWARZYSZENIE

 

O NAS
STRONA GŁÓWNA
MANIFEST
GENEZA I CELE
KONTAKT
WYSZUKIWARKA
HISTORIA GRUPY

GALERIA ZDJĘĆ

FILMY

DO SŁUCHANIA

TEATR SANTO SUBITO

POEZJA

DO CZYTANIA

RZYM 16-23.10.2010

ZIEMIA ŚWIĘTA 19 - 26.04.2013

 

2006.09.09 Spływ kajakowy Krutynią, Wigry - pielgrzymka śladami Jana Pawła II

 

Podróż


I oto nadszedł od dawna planowany drugi weekend września – podążamy kajakowymi śladami JP II. Po ulewnych deszczach klaruje się dobra pogoda. Spotykamy się o szóstej rano przed naszym kościołem na Rybałtów. Jest nas czterdzieścioro troje. Zanim kierowca zapuści motor zbieramy się jak zawsze wokół figurki Matki Bożej Fatimskiej na krótkiej modlitwie. A potem już radośni i pełni nadziei pospiesznie zajmujemy miejsca w autokarze. Maciek z wyraźna satysfakcją bierze do rąk mikrofon i wita nas wszystkich, a ze szczególną radością – osobę duchowna pośród nas – księdza Piotra i nowe osoby, które dołączyły do naszej grupy. Wszyscy dostali program wyprawy drogą mailową, teraz dowiadujemy się jeszcze paru szczegółów. Po dłuższej, lecz zwycięskiej walce stoczonej ze sprzętem DVD, Piotr prezentuje nam film o naszej grupie uzupełniony o czerwcową pielgrzymkę do Krakowa. Ile to już wspólnych przeżyć i spotkań w ciągu jednego tylko roku!

Spływ „Śladami Jana Pawła II”


Za oknami poranne chmury rozstępują się i w pełnym słońcu dojeżdżamy do Ukty, gdzie dzielimy się na dwie grupy - przyjaciele zwierząt udają się na polskie safari, a kajakarze na spływ Krutynią. Przed zejściem na wodę Piotr zadaje trudne pytania: zamach prawym wiosłem, w którą stronę skręca kajak? Stoi umowa: jeżeli ktoś nie da rady, kończymy spływ przed czasem. Już na wodzie żółtodzioby czynią pierwsze próby pod okiem bardziej doświadczonych. Ruszamy! Maciek z Wiolą z przodu, Piotr z Basią płynąc na końcu dbają o nasze bezpieczeństwo. Malownicze zakola Krutyni, przejrzysta woda, soczysta jeszcze zieleń, tu i ówdzie powalone pnie i gałęzie, sunące dostojnie łabędzie, niebieskie niebo i jaśniejące na nim słońce! Ku szczególnej uciesze niektórych mężów wyplątujemy się z pni i gałęzi-pułapek. I tak (z małą przerwą na placki ziemniaczane na polance) przez cztery i pół godziny. Jest czas na śmiech i jest tez czas na rozmyślanie. To tędy spływał Karol Wojtyła jeszcze jako ksiądz. To z wyprawy kajakowej odwołał Go Prymas Stefan Wyszyński, aby oznajmić Mu, że zostanie biskupem, a potem jako biskup pływał aż do 1978 roku. Piotr przygotował dla nas zdjęcia i wspomnienia uczestników tych wypraw, których wysłuchaliśmy jeszcze w autokarze. Teraz jesteśmy w stanie wyobrazić sobie choć w części atmosferę panującą w czasie spływów z „Wujkiem”.

Nieco już zmęczeni (mówiąc za siebie – bardzo zmachani), mokrzy, ale szczęśliwi przeciskamy się gnąc kręgosłupy pod ostatnim zwalonym drzewem i wyciągamy kajaki na brzeg. Przepłynęliśmy prawie 16 kilometrów. Maciek zaplanował wszystko perfekcyjnie – nasz autokar już czeka i ruszamy na obiad. W pełni zasłużony!
Wymieniamy wrażenia z „grupą safari”: niecodzienne spotkanie z dzikimi udomowionymi zwierzętami. Po zwiedzaniu pięknie położonego parku był czas na spróbowanie wiejskich smakołyków. Zwiedzili też znajdujące się w pobliżu groby starowierców.

„Wstańcie, chodźmy!”

Po obiedzie jedziemy do pensjonatu „Helena”, gdzie będziemy nocować i po błyskawicznym rozlokowaniu się, zbieramy się w sali konferencyjnej, aby porozmawiać o książce Jana Pawła II „Wstańcie, chodźmy!”. Alicja sugeruje, abyśmy najpierw spróbowali zinterpretować znamienny tytuł. Padają głosy – to przesłanie dla biskupów, wskazanie na ich rolę pasterza, przewodnika, ale także dobrego ojca. Wokół biskupów skupione SĄ wspólnoty kościelne. Ksiądz Piotr – nasza siła teologiczna i podpora duchowa uświadamia nam też, że książka ta przeznaczona była przede wszystkim dla biskupów kościołów znajdujących się w kryzysie. Pokazuje jak ważna jest rola biskupa w kościele, ile od jego postawy zależy. „ Biskup jest znakiem obecności Chrystusa w świecie”. W kościele polskim mamy natomiast do czynienia ze zjawiskiem „zeświecczenia kleru i klerykalizacji świeckich”.

Alicja uzyskuje też od księdza Piotra odpowiedź na zadane pytanie, co znaczy zaczerpnięte z Ewangelii „Wstańcie, chodźmy!”. Słowa te wypowiada Chrystus na krótko przed śmiercią na krzyżu, a wiec – chodźmy, weźmy odważnie i odpowiedzialnie nasz krzyż i głośmy Słowo Boże. Wymaga to męstwa – „Nie ma w tej sprawie kompromisów, ani oportunistycznego uciekania się do ludzkiej dyplomacji” i odpowiedzialności – „I nie tylko taka odpowiedzialność, która ogranicza się do strzeżenia tego, co jej powierzono, ale taka, która ma odwagę pomnażać talenty”. To wezwanie nie tylko do biskupów, ale też do każdego z nas. Wszyscy tworzymy kościół i jesteśmy za niego współodpowiedzialni. Ala Garbulińska zwraca naszą uwagę na opisy spotkań Papieża z ludźmi. Spotkania te są zawsze bardzo osobiste, Papież otwiera się na każdego człowieka, widzi w nim przede wszystkim dobro, niezależnie od tego kim jest napotkany i od pierwszych minut modli się za niego. Daje nam wzór jak realizować pierwsze i najważniejsze przykazanie chrześcijanina – przykazanie miłości bliźniego. Natchnieni przez słowa JP II, który pokazuje nam jak wielka jest siła modlitwy, modlimy się na koniec spotkania za wszystkich biskupów świata.

Kolacja

Wzbogaceni duchowo po naszych rozmowach wybieramy się wszyscy, teraz już razem z dziećmi, do miejsca, gdzie czeka już na nas kolacja – wędzone ryby, mięso z grilla i warzywa. Siedzimy przy lampach pod drewnianą wiatą, naokoło łąki, pagórki widoczne w księżycowej pełni, atmosfera serdeczna i radosna. Ożywione rozmowy, ksiądz Piotr wzbudza ogólną wesołość swoim poczuciem humoru. Po kolacji śpiewamy ze scholą pieśni religijne, a już na sam koniec znane polskie przeboje.

 

 

Obsługa zdziwiona, że z trzech skrzynek piwa zostały … prawie trzy, a zabawa na całego. Siłą rozsądku idziemy spać przed północą, bo następny dzień zaczynamy dość wcześnie.

Klasztor pokamedulski w Wigrach


Po sytym śniadaniu zajmujemy miejsca w autokarze i ruszamy do klasztoru pokamedulskiego w Wigrach. Jest dziś z nami pani przewodnik, która opowiada o historii, architekturze, ludziach i krajobrazie Mazur i Suwalszczyzny. Opowiada barwnie, plastycznie, przytacza legendy przykuwając uwagę dzieci i dorosłych. Jak zawsze mamy szczęście do przewodników!

Na dwadzieścia minut przed Msza Świętą jesteśmy w kościele klasztoru pokamedulskiego w Wigrach. Bierzemy w niej czynny udział: ksiądz Piotr celebruje Mszę, Sebastian, Krzyś i Mikołaj służą jako ministranci, Andrzej czyta Pismo Święte, a Maciek ze scholą wspierają naszą modlitwę śpiewem. Po Mszy zwiedzamy jeszcze klasztor, krypty kamedułów i apartamenty, gdzie przebywał pielgrzym Jan Paweł II. To piękna maleńka kapliczka i dwa pokoiki z ślicznymi lekkimi meblami, wykonanymi przez miejscowych rzemieślników specjalnie dla Wielkiego Gościa. Z wieży klasztoru podziwiamy skrzące się w słońcu Wigry i okolicę. W klasztorze jemy też obiad. Młodsze dzieci otaczają wianuszkiem księdza Piotra i zasiadają przy jednym stole. Młodzież jak na każdym wyjeździe okupuje oddzielny stolik. Nastrój niedzielno-radosny, czeka nas teraz rejs „statkiem papieskim”.

Rejs „papieskim statkiem” – „Serwy”


Po wizycie w Wigrach zmierzamy do autokaru, aby dotrzeć do ostatniego już celu – do Augustowa. Na przystani wsiadamy na pokład statku Żeglugi Augustowskiej „Serwy”, którym płynął Jan Paweł II w czasie swojej pielgrzymki 9 czerwca 1999 roku. Wita nas kapitan Leonard Okuniewski, ten sam, który płynął wtedy z Papieżem. Opowiada nam o tym szczęśliwym dniu, wskazuje, gdzie Papież wsiadł na pokład, gdzie przysiadł w zadumie i modlitwie na ławeczce pokładowej. Podziwiamy urodę augustowskich jezior, zieleń lasów, czystą toń, dostojne łabędzie. Dzieci zgromadzone na dziobie obserwują przejście statku przez śluzę. Przybijamy do brzegu w Studzienicznej, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej. Na brzegu wyłania się lekko pochylona postać Jana Pawła II – jesteśmy pod wrażeniem tego pięknego pomnika. Obok napis „Byłem tu wiele razy, ale jako Papież po raz pierwszy i chyba ostatni”. Słowa te wypowiedział Ojciec Święty po modlitwie przed obrazem Matki Bożej Studzienicznej. Niespełna sześć lat później „powrócił do domu Ojca”.


Powrót

Studzieniczna to ostatni już przystanek naszej wyprawy-pielgrzymki. Z uczuciem spełnienia wsiadamy do autokaru i ruszamy już prosto do Warszawy. Po drodze oglądamy jeszcze materiał przygotowany przez naszego filmowca – Piotra o pielgrzymkach Papieża do ojczyzny i snujemy plany następnych poczynań grupy „Santo subito” Zbliża się 16 października – 28 rocznica wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową…
Wieczorem autokar zatrzymuje się na Rybałtów przed naszym kościołem po wezwaniem Św. Ojca Pio. Zbieramy się wokół figury Matki Bożej Fatimskiej, aby podziękować za te dwa szczególne, wspaniałe dni.


Galeria zdjęć


GALERIA POZIOMA
ŚWIĘTY JAN PAWEŁ II

!!! CO, GDZIE, KIEDY !!!
wrzesień, 2018
pnwtśrczptsbnd
12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

PODZIĘKOWANIA

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

AKT ZAWIERZENIA GRUPY

SONDA
Czy Polacy wystarczająco pielęgnują pamięć św. Jana Pawła II
TAK
NIE

Wyniki
WAŻNE STRONY

Parafia Św. Ojca Pio na Kabatach w Warszawie
Parafia przy której działa
grupa Santo Subito
www.opio.pl

Stowarzyszenie Pamięci Jana Pawła II
Ruch kolekcjonerów
pamiątek Jana Pawła II
stowjanpawel2.rejowiec.pl

KONTO UŻYTKOWNIKA
Witaj,
nie jesteś zalogowany.

Zaloguj się
Grupa "Santo Subito" - Parafia Św. Ojca Pio w Warszawie
ul. Rybałtów 25 - tel. Maciek 607-370-111, Piotr 604-280-522
e-mail: maciej.tc@gmail.com, popoinke@gmail.com
Informacje działają w oparciu o system CMS Webman
Generowanie strony [s]: 0.0527